Powalczymy w finale... - rozmowa z Adamem Maryniakiem, trenerem siatkarzy Uniwersytetu Rzeszowskiego
2007-05-14
JK: Uniwersytet Rzeszowski jest obok UMCS Lublin jedynym niepokonanym zespołem turnieju półfinałowego strefy C. Jak ocenia pan nowy system rozgrywek w siatkówce? AM: Uważam, że jest to dobry system. Premiuje województwa, w których więcej drużyn rywalizuje w ligach międzyuczelnianych. Z pewnością system ten jest bardziej sprawiedliwy. Jeśli chodzi o turniej finałowy, uważam, że szesnaście drużyn to optymalna liczba.
JK: A jak oceni pan poziom rywalizacji na turnieju półfinałowym? AM: Poziom był naprawdę wysoki, zaś drużyny wyrównane. Porównując poziom z Akademickimi Mistrzostwami Polski, w których mój zespół regularnie występuje, czołowe zespoły tego turnieju z powodzeniem dałyby sobie tam radę, oczywiście poza ?wielką trójką? tzn. AZS Olsztyn, AZS Częstochową i AZS Politechniką Warszawską.
JK: Czy sekcja siatkówki, która będzie musiała jechać na dwa turnieje (półfinał i finał) otrzymuje niezbędne środki od uczelni, czy musi sama szukać środków? AM: Środki uczelni nie wystarczają w pełni na pokrycie kosztów udziału naszej sekcji w rozgrywkach akademickich i ligowych. Korzystamy także z pomocy sponsorów ( co roku, występuję do kilkudziesięciu firm i instytucji z Rzeszowa i Podkarpacia), co pozwala także na organizację wielu turniejów. Uważam także, że najlepsze drużyny MPSzW powinny otrzymywać wsparcie finansowe z Zarządu Głównego, np. w postaci sfinansowania udziału w turnieju międzynarodowym, gdyż wiemy że tylko najlepsza ma możliwość startu w Akademickich Mistrzostwach Europy.
JK: Jak sukcesy sekcji siatkówki są odbierane przez władze uczelni? AM: Mamy oparcie we władzach uczelni: Rektora- prof. dr hab. W. Bonusiaka i Pani Prorektor ds. Studenckich i Akredytacji - prof. dr hab. E. Orlof. Brak jest natomiast kompletnie, zrozumienia w oczach kierownika SWFiS dla działalności sportowej w uczelni. Dziwi to, szczególnie, że jako nieliczni wystąpimy w finale siatkówki męskiej i żeńskiej. Martwi nas także brak współpracy na linii SWFiS ? KU AZS, co w swojej karierze trenerskiej (30 lat) spotykam, pierwszy raz. Startuję od IX edycji mistrzostw, czyli od 1978 roku!
JK: W tegorocznej rywalizacji zabrakło drużyny UAM Poznań, z którą mieliście okazję rywalizować w latach ubiegłych w MP Uniwersytetów. Co pan sądzi o tej sprawie? AM: To przykra sprawa, tym bardziej, że UAM zwyciężył w XXIII edycji mistrzostw w klasyfikacji uniwersytetów. Uważam, że w tej sprawie powinny być prowadzone rozmowy, w celu umożliwienia studentom UAM udziału w MPSzW, studenci nie mogą być absolutnie poszkodowani. Oni są dla mnie najważniejszym ogniwem w tym łańcuszku zdarzeń. Władze UAM dobrze wybrnęły z problemu przyznawania stypendiów sportowych, włączając do kryteriów wyniki z ligi międzyuczelnianej. W swoim środowisku, wiele razy dawałem przykład modelowego współdziałania w UAM, KU AZS, SWFiS i Samorządu Studenckiego z władzami uczelni.